W największych miastach wybór między rodzajami aktywności tego typu jest bardzo duży. Powstają specjalne kluby oferujące rozmaite zajęcia od baletu po judo, od angielskiego dla roczniaków do nauki jazdy na koniach. Po pierwsze możliwość uczestnictwa w tego rodzaju aktywności jest uzależniona od zasobności portfeli rodziców i w tym sensie różnicuje maluchy. Po drugie takie zajęcia są dużą atrakcją nie tylko dla dzieci, ale i dla rodziców, szczególnie dla matek. Zamknięcie z dzieckiem w czterech ścianach, na placu zabaw i ewentualnie w centrum handlowym jest dla wielu młodych matek dużym problemem. Atrakcyjne zorganizowanie czasu dla dzieci jest uzależnione od nastawienia rodziców, ich chęci do wspólnego spędzania czasu z dzieckiem na zabawach.
Oferta zajęć dodatkowych w przedszkolach prywatnych jest szeroka: (karate, balet, taniec, towarzyski, plastyka, szachy, zajęcia teatralne). Przedszkola publiczne również organizują tego rodzaju zajęcia, ale są one płatne). Program PO KL przewiduje poddziałanie „Zmniejszenie nierówności w stopniu upowszechniania edukacji przedszkolnej” oraz „Wyrównywanie szans edukacyjnych uczniów z grup o utrudnionym dostępie do edukacji oraz zmniejszanie różnic w jakości usług edukacyjnych”.
W ramach pierwszego z wymienionych poddziałań wspierane są projekty, które przyczynią się do upowszechnienia edukacji przedszkolnej w regionach, w których jest słabo zorganizowana. (tworzenie przedszkoli i innych form wych. Przedszkolnego. Projekty mają wspierać dzieci w wieku przedszkolnym (3-5 lat) oraz dzieci w wieku 6 lat, ale tylko uczęszczające do przedszkoli (www.funduszestrukturalne.gov.pl). W wydawaniu funduszy pośredniczą samorządy na poziomie województw, 85% środków pochodzi z UE, a 15% ze środków krajowych.
Zajęcia pozalekcyjne mogą być organizowane przez szkoły lub przez instytucje zewnętrzne i mają na celu zorganizowanie form spędzania czasu po lekcjach, a przede wszystkim rozwijania zainteresowań i uzdolnień. Zajęcia są nieobowiązkowe.
Sytuację dzieci różnicuje nie tylko nierównomierny dostęp do zajęć dodatkowych dla małych dzieci, zajęć dla przedszkolaków oraz dla uczniów, ale także nierównomierny dostęp do instytucji kulturalnych: bibliotek, kin, teatrów. Liczba bibliotek oferujących pozycje dla dzieci jest zdecydowanie większa w miastach w porównaniu z terenami wiejskimi, gdzie na jeden oddział bibliotecznyt przypada znacznie więcej dzieci. Dla dzieci biblioteka jest poczekalnią, taką bezpieczną przystanią, miejscem, gdzie zabija się nudę. Często kolejnym etapem popołudnia, gdy szkoła zamyka swoją świetlicę. Z wiekiem związek z bibliotekką słabnie. Z bilioteki się wyrasta zostają przy niej tylko grzeczniejsze i lepiej uczące się dzieci, które potrzebują spokojnego miejsca.
Obok biblioteki kolejnym miejscem, w którym można proponować dzieciom atrakcyjny sposób spędzania czasu, są domy kultury. Dostęp dzieci do oferty kulturalnej i rekreacyjno-sportowej jest różny w zależności od sytuacji materialnej rodziny i miejsca zamieszkania. Dzieci z rodzin o wyższym statusie materialnym, wyjeżdżają do kina, teatru z rodzicami lub w ramach wycieczek szkolnych. W mniejszych gminnych miejscowościach nie ma świetlic, klubów, punktów bibliotecznych. Ubogie dzieci z tych miejscowości nie korzystają z żadnych zajęć popołudniowych. Uczestnictwo w kulturze to także korzystanie z kin i teatrów, czytanie książek oraz (przynajmniej potencjalnie bo to zależy od tego, co jest oglądane) korzystanie z telewizji. Badania CBOS pokazują, że ta ostatnia aktywność jest tym, co rodzice robią wspólnie ze swoimi dziećmi najczęściej. Dziecko niemalże od kołyski wychowuje się z włączonym telewizorem, który pełni rolę wypełniacza wolnego czasu i głównego dostarczyciela rozrywki. Sposoby uczestniczenia w kulturze, które w dużej części dzieci „dziedziczą” po rodzicach, związane są ze wzorami kulturowymi a także z możliwościami finansowymi rodziny. Jak pokazują dane zebrane w badaniu Diagnoza Społeczna 2009, różnice w wydatkach na tak zwane artykuły użytku kulturalnego na 1 osobę są silnie zróżnicowane ze wzgłędu na miejsce zamieszkania. Mieszkańcy wsi wydają średnio o 2 lub nawet 3 razy mniej niż mieszkańcy miast, a różnica między mieszkańcami wsi a mieszkańcami największych miast jest uderzająca.